Wpisy oznaczone tagiem obraza

Kwi
16

Słowa ranią Nie ma absolutnie żadnej przesady w stwierdzeniu, że nic tak nie rani jak słowa. I nie ma znaczenia specjalnie większego, czy będzie to słowo mówione, czy też słowo pisane. Każde ma moc rażenia, nie darmo przecież funkcjonuje popularne powiedzonko, że ostrzem pióra można więcej zdziałać aniżeli ostrzem noża. Odpowiedni naładowane emocjonalnie słowa potrafią naprawdę bardzo mocno kogoś urazić, a nawet skrzywdzić. Ileż to razy każdemu z nas zdarzyło się w gniewie czy złości powiedzieć komuś coś naprawdę ostrego i nieprzyjemnego? Zazwyczaj później mocno tego żałujemy, ale to i tak po fakcie. Mówi się, że nawet tak zwany policzek nie boli tak, jak potrafią zaboleć słowa. Szczególną moc ranienia mają te słowa, które padają pod naszym adresem ze strony ludzi, których cenimy, szanujemy, których bardzo lubimy i kochamy. Nawet jednym przykrym słowem można komuś zrobić naprawdę porządny bałagan w myślach, który potem strasznie trudno posprzątać. Uważajmy zatem może nieco częściej na to, co mówimy.

Mar
11

„Czy ty w ogóle myślisz?!” – takie oto pytanie pada z naszych ust w sytuacjach, kiedy czyjś sposób myślenia i postępowania wydaje nam się kompletnie idiotyczny i całkowicie niezrozumiały. Nie pojmujemy mechanizmów, jakie zadziałały u tego kogoś. Słowa takie często dotyczą sytuacji dość ryzykownych czy nawet niebezpiecznych dla kogoś i ten ktoś chyba nie do końca posiadał świadomość niebezpieczeństwa, jakie mogło mu grozić. Często strofujemy w ten sposób małe dzieci, które robią różne rzeczy – nie wynika to bynajmniej z ich głupoty, ale chęci poznania świata, nas jednakże niejednokrotnie przyprawiają o ciarki spacerujące po plecach. Czasami zaś po prostu zdenerwujemy się na kogoś i jego postępowanie nas męczy i mamy tego już serdecznie dość. Bywają chwile, że ktoś postępując w taki, a nie inny sposób nie zastanowił się w ogóle nad tym, czy przypadkiem swoim zachowaniem nie sprawił nam przykrości, poszedł na tak zwany żywioł, a konsekwencje tego, co uczynił, dotarły do niego już po fakcie.