Wrz
09

Ileż to razy przyszło nam się w życiu opamiętać i ileż to razy jeszcze będziemy musieli tak właśnie się zachować! Opamiętać się to po prostu pójść po rozum do głowy. Czasami przytrafia się to nam dosłownie w ostatniej chwili, zanim zdecydowalibyśmy się na jakiś poważny krok, którego konsekwencji nie bylibyśmy później w stanie udźwignąć. Opamiętanie się przychodzi najczęściej na ostatni gwizdek. Niekiedy na przykład człowiek postępuje w taki sposób, że inni nie mogą po prostu oprzeć się wrażeniu, iż ktoś postanowił się najzwyczajniej w świecie wykończyć. Jego postępowanie wskazuje bowiem na bardzo silne tendencje do autodestrukcji. Prowadzony przez tego kogoś tryb życia jest niemalże gwarancją, że człowiek ten jest bardzo bliski przywitania się ze świętym Piotrem. Znajomi próbują z nim rozmawiać, tłumaczą różne rzeczy, oferują również swoją pomoc. I kiedy myśli się już, że to wszystko na nic, delikwent doznaje raptem olśnienia. Coś bardzo silnego jednak sprawiło, że postanowił się opamiętać.