Wrz
09

Święta Bożego Narodzenia już za pasem. Jedną z rzeczy, którą zrobimy zanim usiądziemy do wigilijnego stołu, będzie przełamanie się opłatkiem i złożenie sobie życzeń. Łamanie się opłatkiem jest tradycją, której początki datuje się mniej więcej na pierwsze wieki istnienia chrześcijaństwa. Początkowo łamanie się opłatkiem nie miało niczego wspólnego z tradycjami bożonarodzeniowymi. Traktowano to raczej jako symbol jedności duchowej wspólnoty. Opłatki, którymi łamiemy się przy wigilijnym stole nie różnią się – jeżeli chodzi o skład i sposób ich wypiekania – niczym od tych opłatków używanych podczas nabożeństw w kościołach. Różnica jest taka, że te kościelne opłatki są po prostu konsekrowane. Opłatki piecze się z białej mąki i nie dodaje się do nich drożdży. To taki bardzo cieniutki chlebek płatkowy, zazwyczaj są na nim wytłoczone jakieś święte obrazki. Opłatkiem łamiemy się z rodziną, w towarzystwie której spożywamy wigilijny posiłek. Już niedługo zabłyśnie gwiazda i będziemy łamać się opłatkiem.