Wrz
09

Miewamy od czasu do czasu takie dni, kiedy to ledwo zwlekamy się z łóżka. Nasza pobieżna diagnoza, do postawienia której nie potrzebujemy lekarza, jest dosyć oczywista i jednoznaczna – dopadło nas porządne przeziębienie. Wszyscy wiemy, jak to jest czuć na własnej skórze zbliżającą się nieuchronnie chorobę. Boli nas nie tylko głowa, ale i wszystkie mięśnie, czujemy się po prostu kompletnie połamani. Odczuwamy dotkliwie każdą jedną kość, po prostu nas w nich łupie niemiłosiernie. Mówimy wówczas, że jesteśmy połamani. Podobnież czujemy się wtedy, jeżeli na przykład poprzedniego dnia daliśmy swojemu organizmowi niekiepski wycisk fizyczny – mogło to być chociażby przestawianie mebli, kopanie ogródka, kilkugodzinna wyprawa rowerowa albo bardzo długie łażenie po lesie. Jeśli naprawdę przeszarżowaliśmy, to na drugi dzień mamy przechlapane. Robią nam się bowiem takie zakwasy, że nie jesteśmy w stanie poruszać się normalnie. Czujemy się po prostu strasznie połamani i nie jest to przyjemne doznanie.