Archiwum kategorii Słowa

Mar
02

Człowiek słowny Czasami zdarza nam się o kimś powiedzieć, że jest słownym człowiekiem. Niestety, ja na przykład z własnego doświadczenia wiem, że takich naprawdę słownych ludzi jest w gruncie rzeczy raczej mało – ludzie z reguły lubią cos obiecywać, a potem się wymigują od dotrzymywania tych obietnic. Człowiek słowny to taki człowiek, na którym w każdej niemalże sytuacji można polegać. Jak cos obieca, to słowa dotrzyma, a jeżeli natomiast ma świadomość tego, że z jakiś powodów nie będzie w stanie spełnić naszej prośby, to nam otwarcie i szczerze o tym mówi. Dzięki temu nie czujemy się zwodzeni obietnicami, mamy sytuację jasną i klarowną. Człowiek słowny stara się zawsze dotrzymać słowa. Oczywiście, nie zawsze mu się to uda, na przeszkodzie mogą bowiem stanąć różne okoliczności, a wówczas taki człowiek potrafi się zdobyć na przeprosiny. Człowiek słowny nie ma w zwyczaju szastania na lewo i prawo różnymi obietnicami, o których zresztą doskonale wie, że tak naprawdę nie są one nawet marnego funta kłaków warte.

Lut
15

Słów szkoda „Ech, słów mi zupełnie szkoda!” – wszyscy bardzo dobrze znamy takie zdanie, być może dlatego, że pada z naszych ust raczej z dużą częstotliwością. W jakich sytuacjach pada? Najczęściej wówczas, gdy dla przykładu coś lub ktoś tak wyprowadziło nas z równowagi, że naprawdę nie wiemy co powiedzieć. Nie mamy również przy tej okazji ani siły, ani ochoty się denerwować, machniemy zatem ręką, powiemy, że słów nam szkoda i na tym to się kończy. Czasem takie słowa wypowiadamy i w takich sytuacjach, kiedy jesteśmy czyimś postępowaniem najzwyczajniej w świecie mocno rozczarowani – ktoś zachował się w taki sposób, że nas czymś po prostu uraził, bo był albo nieodpowiedzialny, albo też całkowicie nie spełnił pokładanych w nim nadziei i naszych oczekiwań, bo nie wywiązał się z jakiegoś powierzonego mu zadania głównie przez własną głupotę. Często również słów jest nam szkoda, gdy obserwujemy na ekranie telewizora to, co dzieje się w naszym kraju – wszystkie te afery i polityczne przepychanki to nic dobrego.

Lut
06

Ani słowa więcej „Ani słowa więcej!” to również bardzo powszechnie stosowany w naszym języku zwrot. Przeważnie nie ma on pozytywnych skojarzeń, albowiem zazwyczaj pada on z naszych ust w mało przyjemnych okolicznościach. Zazwyczaj zwracamy się tak do kogoś, kiedy naprawdę mamy już serdecznie dosyć tego, co ten ktoś do nas mówi. Czasami gada zwykłe bzdury i robi nam się już autentycznie niedobrze od ich wysłuchiwania, chcemy zatem, aby ktoś po prostu przestał. Czasami ktoś mówi również takie rzeczy, których nie chcemy słuchać, bo są po prostu dla nas przykre, choć często bywa i tak, że niestety prawdziwe. Mamy wówczas ochotę, aby ktoś się po prostu zamknął, bo nie jesteśmy w stanie dłużej zdzierżyć tego, co do nas mówi. Bardzo często takie sformułowanie pada również wtedy, gdy się z kimś kłócimy i nie mamy dłużej ochoty na wysłuchiwanie jego wrzasków. Czasem ganimy w ten sposób i nasze dzieci, wolimy je ostrzec, aby nie mówiły już ani słowa, bo nie chcemy powiedzieć im czegoś, czego potem będziemy żałować.

Lut
02

Słowotok Czy od czasu do czasu zdarzyło nam się zastanowić nad tym, czy nie zdarza się nam popaść w tak zwany słowotok? Słowotok nie jest niczym innym, jak dosłowną lawiną słów padających z czyichś ust. Najczęściej mówimy o słowotoku, kiedy słuchamy naszych kochanych polityków – oni bardzo lubią dużo mówić i na tymże mówieniu zazwyczaj poprzestają. O słowotoku można inaczej powiedzieć, że jest to zwykłe lanie wody i gadanie trzy po trzy, aby sobie pogadać. Z tego, że ktoś mówi bardzo dużo i potrafi wypowiadać się w sposób niezwykle kwiecisty, wcale nie wynika, że mówi mądrze i do rzeczy. Słowotok to zazwyczaj powiązane ze sobą w jakiś sposób słowa, ale ich przekaz jest żaden, nie mają żadnej treści i żadnego znaczenia. Czasami wystarczy bardzo uważnie wsłuchać się w to, co mówią inni – często usłyszymy, że mówią zupełnie bez sensu, choć na „pierwszy rzut ucha” brzmi to całkiem nieźle, składnie i do rzeczy. Słowotok występuje często u ludzi, którzy lubią po prostu mówić, ale niekoniecznie do rzeczy.