Wpisy z Wrzesień 2019

Wrz
09

Ileż to razy przyszło nam się w życiu opamiętać i ileż to razy jeszcze będziemy musieli tak właśnie się zachować! Opamiętać się to po prostu pójść po rozum do głowy. Czasami przytrafia się to nam dosłownie w ostatniej chwili, zanim zdecydowalibyśmy się na jakiś poważny krok, którego konsekwencji nie bylibyśmy później w stanie udźwignąć. Opamiętanie się przychodzi najczęściej na ostatni gwizdek. Niekiedy na przykład człowiek postępuje w taki sposób, że inni nie mogą po prostu oprzeć się wrażeniu, iż ktoś postanowił się najzwyczajniej w świecie wykończyć. Jego postępowanie wskazuje bowiem na bardzo silne tendencje do autodestrukcji. Prowadzony przez tego kogoś tryb życia jest niemalże gwarancją, że człowiek ten jest bardzo bliski przywitania się ze świętym Piotrem. Znajomi próbują z nim rozmawiać, tłumaczą różne rzeczy, oferują również swoją pomoc. I kiedy myśli się już, że to wszystko na nic, delikwent doznaje raptem olśnienia. Coś bardzo silnego jednak sprawiło, że postanowił się opamiętać.

Wrz
09

„Pamięć absolutna” to jeden z tych filmów, które na pewno oglądał każdy szanujący się wielbiciel Arnolda Schwarzeneggera. Trudno uwierzyć, ale obraz ten liczy sobie już prawie że dwadzieścia lat – a uściślając, osiemnaście. Ciężko go nazwać wybitnie ambitną produkcją, chociaż ogląda się ją całkiem przyjemnie. Jest z gatunku tych lekkich, bezstresowych i nie wymagających od widza specjalnego wysiłku intelektualnego. Arnold oczywiście z dumą pręży swoje imponujące bicepsy i pokazuje, jak pięknie potrafi prać wrogów po mordach i do nich strzelać. Na ekranie towarzyszą mu dwie piękne kobiety, z których jedną jest Sharon Stone. Najogólniej rzecz ujmując, w filmie chodzi o to, aby uratować planetę Mars, którą chcą wykończyć i wykorzystać dla swych niecnych celów bardzo źli i pazerni ludzie. Na szczęście dla Marsa jest jednak Arnold. Ma co prawda pewne problemy z pamięcią, ale i tak jest bardzo bohaterski. Do końca jednakże wcale nie wiadomo czy to jego sen, czy dzieje się to wszystko na jawie.

Wrz
09

Pamiętać o czymś musimy w zasadzie non stop – czy to w pracy, czy to w domu, nie ma to specjalnie większego znaczenia. Musimy pamiętać, że w naszej lodówce nie ma w zasadzie już nic do jedzenia i w końcu przydałoby się wybrać na jakieś większe zakupy. Musimy pamiętać, że kotu skończyła się puszka z jego kocim żarciem i zabije nas samym spojrzeniem, jeżeli wieczorem nie znajdzie w swojej misce odpowiednio dużej porcji. Musimy pamiętać, że trzeba podrzucić matkę do lekarza, bo inaczej długo nam tego nie zapomni i będziemy bez końca wysłuchiwać, jakie to podłe i niewdzięczne z nas dzieci. Musimy pamiętać, że najwyższy czas wyrzucić śmieci, bo syf z kosza się wysypuje. Musimy pamiętać, że pojutrze dziecko ma przedstawienie w szkole i jeśli się spóźnimy na nie, to nasza latorośl przeżyje nerwowe załamanie. Musimy pamiętać, żeby nie odzywać się dziś do współmałżonka, bo wczoraj się pokłóciliśmy i czekamy na przeprosiny. Musimy też pamiętać, by w natłoku spraw własnej głowy przypadkiem nie zapomnieć.

Wrz
09

Kiedy mówimy o jakiejś osobie i przy okazji wymieniania jej dodajemy zwrot „świętej pamięci”, znaczy to, że człowiek, o którym mówimy, już nie żyje. Użycie przy nazwisku nie żyjącego człowieka sformułowania „świętej pamięci” jest na swój sposób wyrażeniem wobec niego naszego szacunku. Zawsze wyrażamy się w ten sposób o naszych bliskich, których nie ma już pośród nas. Dla przykładu odwołujemy się do jakiś słów świętej pamięci babci czy dziadka. Ludzi, o których tak właśnie się wyrażamy, zawsze darzyliśmy bardzo silnymi uczuciami – oczywiście, uczuciami jak najbardziej pozytywnymi. Utrata takiego człowieka była dla nas bardzo bolesna i zresztą nadal jest, chociaż osoba ta nie żyje dajmy na to od kilku lat. Kiedy o niej myślimy, to te nasze myśli nadal pełne są wielu emocji, chociaż obraz tej osoby, jaki w sercu nosimy, jest pełen ciepła, jest bardzo miłym wspomnieniem związanym z tymże człowiekiem. Zatem powiedzenie o nim „świętej pamięci” oznacza, że był on dla nas kimś naprawdę ważnym.